FORUM LINKI STRONA GŁÓWNA GALERIA FOTEK SZUKAJ ARTYKUŁY
 
Nawigacja
Portal
  STRONA GŁÓWNA
  ARTYKUŁY
  FAQ
  FORUM
  LINKI
  KONTAKT
  SZUKAJ
  GALERIA FOTEK

Reklama

eXtreme-fusion

Liciszewy - kolejny protest przeciwko biogazowni
Obawiają się zanieczyszczeń, hałasu i rozjechanych dróg. Takich protestów będzie przybywać - rządowy program zakłada, że do 2020 r. w każdej gminie powstanie jedna tego typu instalacja.

- To samowolka, nikt nie rozmawia z mieszkańcami Liciszew - uważa Zbigniew Krzemiński, radny gminy Czernikowo, na której terenie ma powstać biogazownia. - A tu są aż trzy akweny wodne i sporo osób z Torunia czy nawet Warszawy stawia tu domki.
- Dowiedzieliśmy się o inwestycji ze słupa ogłoszeniowego i nikt nie odpowiada na nasze pytania. To bulwersujące! - mówi Tadeusz Blonkowski z Liciszew. 200 metrów od jego domu ma zostać wybudowana biogazownia rolnicza o mocy 0,5 MW.

Blokada informacyjna

Mieszkańcy wsi skarżą się, że i wójt i sołtys (to na jego działce ma wyrosnąć biogazownia) nie chcą z nimi rozmawiać. Zebrali więc 103 podpisy pod protestem przeciwko tej budowie. A to nie koniec. - Pod naszym apelem podpisują się też mieszkańcy innych wiosek - Dąbrówki, Mazowsza - informuje Grażyna Laskowska.
Są zdeterminowani - zapowiadają, że będą walczyć do końca.

Pytamy wójta gminy Czernikowo, dlaczego nie konsultował tych planów z mieszkańcami wsi? - To prywatna inwestycja. Nie leży to w mojej gestii - odpowiada Zdzisław Gawroński. Dodaje, że nie ma możliwości jej zablokowania. Jeśli tak zrobi, inwestor może wnieść sprawę do samorządowego kolegium odwoławczego.
I dodaje: - To wielka burza w szklance wody. Zawsze w takich przypadkach będą protesty r11; uważa wójt.

A korzyści z inwestycji są wymierne - roczne wpływy do kasy gminy z samych podatków mają wynieść minimum 300 tys. zł (jej budżet za 2010 r. opiewa na 26,8 mln zł - przyp. aut.). - Jesteśmy w ogonie wśród gmin woj. kujawsko-pomorskiego pod względem pozyskiwania pieniędzy z zewnątrz - podkreśla Zdzisław Gawroński.
I dodaje, że poprosił inwestora - Polską Grupę Biogazową, by zajęła stanowisko w sprawie protestu. Wystosował też pismo o opinię w sprawie inwestycji do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Toruniu i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.
Jak się wczoraj dowiedzieliśmy, obie instytucje wydadzą zalecenie, by PGB sporządziła raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.

Biogazownia pod nadzorem

- Teren nie jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego, a elektrociepłownia ma powstać na terenie 3 ha i w niewielkiej odległości od domów. Nie wiadomo, czy wkrótce nie powstaną w okolicy kolejne budynki mieszkalne. Poza tym, wykorzystywanym tu substratem ma być kiszonka z roślin energetycznych zmieszana z gnojowicą. Inwestycja może być więc uciążliwa dla mieszkańców - tłumaczy tę decyzję Joanna Biowska, rzeczniczka sanepidu. I dodaje, że brak planu zagospodarowania przestrzennego jest bolączką wielu gmin.

Z kolei RDOŚ w Bydgoszczy uznał, że raport jest niezbędny ze względu na zbyt małą liczbę danych dotyczących inwestycji oraz ze względu na konflikty społeczne, które rozgorzały wokół tej budowy.

Co powinno znaleźć się w tym dokumencie? - Wpływ inwestycji na środowisko, powietrze atmosferyczne, wody podziemne i grunty oraz jej oddziaływanie na zdrowie ludzi r11; wymienia rzeczniczka sanepidu. Zapewnia, że inspektorzy sanitarni będą sprawdzali, czy ewentualna budowa biogazowni i późniejsza eksploatacja nie zagraża ani ludziom, ani środowisku.


Złą sławę biogazowniom przyniosła ta w Liszkowie (k. Inowrocławia), gdzie mieszkańcy narzekali na nieprzyjemny fetor i popalone przez odpady pola.
Patryk Stasiak, koordynator projektu w PGB podkreśla, że to dwa zupełnie odmienne typy inwestycji. Ta, którą chcą postawić jest o wiele mniejsza r11; rolnicza, zaś ta w Liszkowie to biogazownia przemysłowa i jest największym takim obiektem w Polsce r11; o mocy 2,1 MW. W dodatku przy jej eksploatacji zostały naruszone przepisy.

- Dla dobra inwestycji należy rozmawiać o planach z mieszkańcami. Ok. 20 proc. tych dotyczących biogazowni w Polsce nie dochodzi do skutku z powodu protestów społecznych. Liszkowo zepsuło im opinię. Tamtejszy operator instalacji nie dopełnił wszystkich wymogów i to sprawiło, że wokół niej unosił się fetor - tłumaczy Anna Oniszk-Popławska z Instytutu Energetyki Odnawialnej w Warszawie.

Patryk Stasiak zapewnia, że żadna decyzja w sprawie lokalizacji budowli jeszcze nie zapadła, a przedstawiciele firmy spotkają się z mieszkańcami Liciszew.
- To dopiero początek całej drogi. Na razie szukamy lokalizacji r11; terenów, gdzie oddziaływanie na mieszkańców będzie jak najmniejsze i które omijają obszary chronione, jak np. Natura 2000. A lokalizację w Liciszewach konsultowaliśmy z ekspertami z ośrodka doradztwa rolniczego i z okolicznymi rolnikami r11; informuje Patryk Stasiak. - Jesteśmy otwarci na rozmowy. Chcemy spokojnie wytłumaczyć mieszkańcom, jakie nasza inwestycja może dać im korzyści. Warto zadać sobie pytanie, czy mieszkańcy wsi nie stracą, jeśli nie wybudujemy właśnie tu biogazowi?


Wyjaśnia, że poza dochodami z podatków, gmina może zyskać na nowych miejscach pracy. W biogazowni może powstać nawet 10 etatów.
W całym kraju jest 17 tego typu instalacji a ok. 270 jest projektowanych. W Kujawsko-Pomorskiem budowie biogazowni sprzeciwiali się też mieszkańcy m.in. Złotnik, Radziejowa, Radojewic i Słupów.
 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Zapomniane hasło?
 
Powered by PHP-Fusion © 2003-2012 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.

darmowe strony
1956722 Unikalnych wizyt
Designed by Corrosion